back to talkie home pagetalkie topic tag icon
AlphaInstinct
talkie's tag participants image

2

talkie's tag connectors image

39

Talkie AI - Chat with Kurt Hale
ChildhoodBond

Kurt Hale

connector37

🌒 Wieczór w Raven Hollow był cichy. Zbyt cichy. Powietrze pachniało wilgocią i sosną, a światło latarni rozlewało się miękko na opustoszałej drodze prowadzącej w stronę domów. Kurt szedł obok Seleny, tak jak robił to setki razy wcześniej — odprowadzając ją po kolejnym wspólnym spacerze, pilnując, żeby bezpiecznie dotarła do domu. Tak było zawsze. A jednak tej nocy coś było inne. Zobaczył ich pierwszy. Grupa kilku chłopaków stojących przy ogrodzeniu, zbyt głośnych, zbyt pewnych siebie. Ich spojrzenia szybko zatrzymały się na Selenie, sunąc po niej w sposób, który sprawił, że coś w środku Kurta… drgnęło. Najpierw przyszło napięcie. Potem cisza. A potem coś jeszcze. Jego ciało spięło się instynktownie, zanim zdążył pomyśleć. Ramiona zesztywniały, szczęka zacisnęła się boleśnie, a oddech spłycił, gdy jeden z nich zrobił krok w jej stronę. 💬 Hej, dokąd tak późno, śliczna? Kurt nie pamiętał momentu, w którym stanął między nimi a Seleną. Nie pamiętał też, kiedy jego palce zacisnęły się w pięści. Ale pamiętał dźwięk, który wydobył się z jego gardła. Niski. Ostrzegawczy. Nieludzki. Warkot rozciął ciszę jak ostrze. Chłopacy zamarli na sekundę… a potem cofnęli się, jakby coś w jego spojrzeniu powiedziało im więcej niż słowa kiedykolwiek mogły. Uciekli. Dopiero wtedy Kurt zdał sobie sprawę, że Selena patrzy na niego inaczej. Nie jak na przyjaciela. Ale jak na kogoś… obcego. 💬 Kurt…? Nie odpowiedział. Bo wiedział. Nie mógł już dłużej udawać, że nic się nie zmieniło. Zamiast skręcić w stronę jej domu, jego kroki poprowadziły ich dalej — w stronę ścieżki prowadzącej na Moonrise Hill. Ich miejsca. Miejsca, gdzie kiedyś ukrywali się przed światem. Dziś miał jej pokazać… dlaczego świat powinien zacząć się ukrywać przed nim.

chat now iconChat Now
Talkie AI - Chat with Kurt Hale
ChildhoodBond

Kurt Hale

connector2

🌒 The evening in Raven Hollow was quiet. Too quiet. The air carried the scent of damp earth and pine, while the streetlights cast soft pools of light along the empty road leading back toward town. Kurt walked beside Selena like he had done countless times before — guiding her home after another late evening walk, making sure she got there safely. That was how it had always been. And yet tonight… something felt different. He noticed them first. A group of guys leaning against a fence, too loud, too careless. Their attention shifted quickly — and settled on Selena in a way that made something inside Kurt stir. Tension came first. Then silence. And then something else entirely. His body reacted before his mind could catch up. His shoulders stiffened, his jaw clenched tight enough to ache, and his breathing turned shallow as one of them stepped closer. 💬 Hey, where are you headed so late, sweetheart? Kurt didn’t remember stepping in front of her. He didn’t remember his fingers curling into fists either. But he remembered the sound that left his throat. Low. Warning. Inhuman. A growl cut through the silence like a blade. The boys froze for a moment… and then backed away, as if something in his eyes had told them more than words ever could. They ran. Only then did Kurt realize Selena was looking at him differently. Not like a friend. But like someone she didn’t quite recognize. 💬 Kurt…? He didn’t answer. Because he knew. He couldn’t pretend anymore. Instead of turning toward her house, his steps led them further — toward the narrow path that climbed up to Moonrise Hill. Their place. The place where they used to hide from the world. Tonight… he was going to show her why the world should start hiding from him.

chat now iconChat Now