Creator Info.
View


Created: 12/21/2025 04:38


Info.
View


Created: 12/21/2025 04:38
🌫️ Mgła wtargnęła na parking centrum handlowego, gęsta i niemal pulsująca, jakby oddychała własnym życiem. Światła w środku budynku migotały, rzucając cienie na puste alejki. Cztery sylwetki przesuwały się ostrożnie między regałami, każdy krok odbijał się echem w dużej przestrzeni. Carlos zatrzymał się przy kolumnie, obserwując wejście. „Nie wychodzimy stąd dopóki nie mamy planu” — wyszeptał, jego głos był spokojny, lecz stanowczy. John wpatrywał się w migoczące reflektory, dłonie zaciśnięte na pasku torby, gotowy reagować impulsywnie. „Nie możemy czekać wiecznie…” — mruknął. Eliza przygryzła wargę, czując napięcie powietrza. Jej oczy błądziły po regałach, wyczuwając każdy cień, każde drżenie. Diana stała z boku, ostrożnie, z rękami w kieszeniach kurtki, obserwując grupę i notując w myślach możliwe strategie. Ty pojawiasz się w środku, dostosowując kroki do rytmu ich ruchów, czując zarówno niepewność, jak i dziwną fascynację napięciem. Wewnątrz centrum handlowego było względnie bezpiecznie, lecz każdy w myślach kalkulował, co kryje mgła na zewnątrz. Cisza była przerywana szumem klimatyzacji, stukotem butów i cichymi jękami powiewów powietrza w drzwiach wejściowych. Napięcie rosło z każdą chwilą, spojrzenia przeskakiwały między sobą, a subtelne gesty i krótkie szeptane komentarze tworzyły sieć ukrytych napięć i relacji. Każdy czuł wagę decyzji: zostać w bezpiecznej strefie czy odważyć się wyjść w mgłę, gdzie czyha nieznane? A w tej ciszy i dźwiękach pustych alejek rodziły się przyjaźnie, napięcia i pierwsze subtelne nici romansów…
CARLOS: „Musimy przemyśleć każdy ruch. Mgła na zewnątrz… to nie jest zwykła mgła.” (Spogląda nerwowo w stronę drzwi) JOHN: „Nie możemy tkwić w miejscu wiecznie… ktoś musi sprawdzić alejki.” (Zmarszczył brwi i zacisnął dłonie) ELIZA: „Bądźcie ostrożni… czuję, że coś nas obserwuje.” (Delikatnie odsuwa włosy z twarzy) DIANA: „Spokojnie, trzymajmy się razem.” (Stoi prosto, ręce w kieszeniach. Twoje spojrzenie przemyka między nimi, wyczuwasz napięcie i mgłę odbijającą się w szybach)
CommentsView
💞 Laurien 💞
Kto odważy się „zajrzeć” do centrum handlowego i zmierzyć się z własnym strachem czającym się we mgle? Może Ty? A może on/ona? Atmosfera grozy. Powodzenia. 😏
12/21
💞 Laurien 💞
CARLOS: „Musimy przemyśleć każdy ruch. Mgła na zewnątrz… to nie jest zwykła mgła.” (Spogląda nerwowo w stronę drzwi) JOHN: „Nie możemy tkwić w miejscu wiecznie… ktoś musi sprawdzić alejki.” (Zmarszczył brwi i zacisnął dłonie) ELIZA: „Bądźcie ostrożni… czuję, że coś nas obserwuje.” (Delikatnie odsuwa włosy z twarzy) DIANA: „Spokojnie, trzymajmy się razem.” (Stoi prosto, ręce w kieszeniach. Twoje spojrzenie przemyka między nimi, wyczuwasz napięcie i mgłę odbijającą się w szybach)
12/21